Smocze Góry

Wczorajszym spacerem zamknęliśmy naszą lechnicką pętlę – od Špicy (630, 3 m n.p.m.) poczynając przez jej zbocza, masyw Palnicy (767, 2 m n.p.m.) stoki Rigel’a (886,4 m n.p.m.), Zadne Losý, Pod Halkiným Hvozdom aż po Šajbę (730 m n.p.m.) i Kamę. Biotop Lechnica znajduje się okdładnie na stokach Šajby właśnie. Obeszliśmy tym samym źródliska potoku Havka, nad którym leży nasze gospodarstwo, znaleźliśmy też źródło mineralne oznaczane na mapach (w kępie zadrzewienia z bardzo starą wierzbą). Z tej perspektywy Pieniny jawią się ewidentnie jako Smocze Góry – co do tego nie ma wątpliwości. Fakt, że nikt na to do tej pory nie wpadł, można tłumaczyć tylko tym, że rzadko Pieniny są oglądane z takiej perspektywy. Na nasze niewprawne oko, spełniają wszystkie warunki gór, w których znajdują ucieleśnienie formacje nazywane w feng-shui żyłami smoka. Te zaś są „ścieżką skoncentrowanej energii ziemi” (E. Wong, Feng-Shui – starożytna wiedza o życiu w harmonii w czasach wspołczesnych”, Poznań 1999) i miejscem o niezwykłych właściwościach – o tym, że okolice Czerwonego Klasztoru mają znaczenie lecznicze i terapeutyczne świadczą zarówno uzdrowiska po obu stronach granicy, jak i obecność postaci takich, jak słynny brat Cyprian albo nie mniej znany XIX-wieczny botanik, Czech Vaclav Vraný, który w latach 1889 -1898 był nauczycielem w szkole w Lechnicy (w październiku odsłonięto ku jego czci tablicę na budynku gminy w Červeným Klaštore), a później pierwszym kustoszem w Slovenskym Narodnym Muzeum w Martinie. O tej niezwykłej postaci – człowieku, który na przełomie XIX i XX wieku definiował się jako panslawista, nie godząc się na określoną narodowość – napiszemy więcej.

Znaleźliśmy także ślady bytności wilka – na łąkach tuż nad Biotopem Lechnica, co uznajemy za dobry omen.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy