Kanianka i sarny… w naszym ogrodzie!

lechkaniankalechkupysarn

Kilka dni temu, wychodząc z naszego domu wczesnym rankiem, zauważyłem piękną sarnę, która trochę zdziwiona spotkaniem (podobnie jak ja) przyglądała mi się spokojnie. Stała na granicy podwórka i łąki… ale, ale… wszystko jest przecież ogrodzone płotem! Obchód ogrodzenia, jaki zrobiliśmy z A., przyniósł odkrycie trzech (!) dziur, które prawdopodobnie same zwierzęta pracowicie zrobiły w starej siatce. Wspomniana sarna oddaliła się niespiesznie, ale nie miałem aparatu fotograficznego przy sobie… i A. zrobiła zdjęcie śladów bytności saren podczas obchodu płotu…

Przy okazji odkryliśmy, że nasze wielkie zasoby pięknej pokrzywy są zagrożone! Niszczy je kanianka europejska (Cuscuta europea) – roślina pasożytnicza. Występuje poza Europą także w północnej Afryce i w Azji na obszarach, gdzie panuje klimat umiarkowany. Kanianka ma pewne właściwości chemiczne przydatne dla człowieka, ale nie ma na ten temat zbyt wiele informacji. Pewne i zbadane jest to, że jest zainteresowana szczególnie pokrzywami – może je opanować i w krótkim czasie zniszczyć. No i kolejny problem (po odkryciu kęp naturalnie występującej w ogrodzie wiązówki i kozłka lekarskiego): jak postępować z takimi zasobami… bo i kanianka ciekawa, i pokrzywa dobra. 🙂

Reklamy