Kanianka i sarny… w naszym ogrodzie!

lechkaniankalechkupysarn

Kilka dni temu, wychodząc z naszego domu wczesnym rankiem, zauważyłem piękną sarnę, która trochę zdziwiona spotkaniem (podobnie jak ja) przyglądała mi się spokojnie. Stała na granicy podwórka i łąki… ale, ale… wszystko jest przecież ogrodzone płotem! Obchód ogrodzenia, jaki zrobiliśmy z A., przyniósł odkrycie trzech (!) dziur, które prawdopodobnie same zwierzęta pracowicie zrobiły w starej siatce. Wspomniana sarna oddaliła się niespiesznie, ale nie miałem aparatu fotograficznego przy sobie… i A. zrobiła zdjęcie śladów bytności saren podczas obchodu płotu…

Przy okazji odkryliśmy, że nasze wielkie zasoby pięknej pokrzywy są zagrożone! Niszczy je kanianka europejska (Cuscuta europea) – roślina pasożytnicza. Występuje poza Europą także w północnej Afryce i w Azji na obszarach, gdzie panuje klimat umiarkowany. Kanianka ma pewne właściwości chemiczne przydatne dla człowieka, ale nie ma na ten temat zbyt wiele informacji. Pewne i zbadane jest to, że jest zainteresowana szczególnie pokrzywami – może je opanować i w krótkim czasie zniszczyć. No i kolejny problem (po odkryciu kęp naturalnie występującej w ogrodzie wiązówki i kozłka lekarskiego): jak postępować z takimi zasobami… bo i kanianka ciekawa, i pokrzywa dobra. 🙂

Spires That In The Sunset Rise w BiotopLechnica!

stitsrlechwerandstitsrlechnica

STITSR to dwie znakomite kobiety grające autorską muzykę z rejonów elektroakustycznej psychedelii. Przyjechały do Europy zagrać kilka koncertów i po występach w UK i Belgii, przez Berlin, dojechały do Wrocławia. Po udanym koncercie we WRO (z udziałem Michała Litwińca, 17.10.2014) zagraliśmy rozbudowany mocno koncert w KRK (także z ML, ale i z małą pomocą Janka Kubka, 18.10.2014). Następne trzy dni to podróż (autobusem i samochodem Eda Fertala – producenta i muzyka ze Słowacji) do Lechnicy i spacery nad Dunajcem… i oczywiście BiotopLechnica. To pierwsi goście z USA jacy nas odwiedzili i to w fazie remontu… Tara i Ka były zachwycone Pieninami, Zamagurzem i Lechnicą! Dzisiaj, kiedy piszę o Nich, siedzą już w samolocie do Nowego Jorku. Po wczorajszym koncercie w Wiedniu (odważnie wyruszyły wczesnym rankiem z Czerwonego Klasztoru do Wiednia z całym sprzętem (!) autobusem i pociągami przez całą Słowację wg. marszruty jaką przygotowała im A.) będą wieczorem w domu! Więcej o Spires…na ich stronie: http://www.stitsr.com

Swoją drogą, to w ten sposób przetestowana została doskonała (szybka: Czerwony Klasztor – 7.30 / Wiedeń – 16.20) droga z BiotopLechnica do Wiednia… 🙂

stitsrlechedostodolstitsrtarapiecstitsrbusstotsr3K

Nowości budowlane!

lechnicawerandaXdlechnicawerandaXb

Powoli (?) powstaje konstrukcja werandy. Ma być to pomieszczenie ocieplone i z oknami… dlatego ważne jest zrobienie wszystkiego dokładnie. Płyty OSB okazały się dobrym materiałem do wstępnych prac i jeszcze w tym tygodniu zamkniemy nimi szczyty dachu i przytniemy do drugiej (nośnej) warstwy podłogi. Prżed bramą leży kupa piasku i żwiru… Własnoręcznie wypełniłem dół (1,8 m dłęboki i ok. 1,5 x 1,5 pow. !) pracując przez kilka godzin, a dwa dni temu wybetonowałem miejsce pod kibelek… 🙂 Jest też postęp w sprawach odwodnieniowych – pierwsze betonowanie pod fundamentami i kilka rur…

Najważniejsze jest chyba jednak to, że w wyniku brawurowej akcji przeprowadzonej z Nataszą, udało się sprowadzić do BL sanitariaty, zlewy itp. z… Popradu. To dość ciekawa akcja: Polacy kupili w polskim markecie Merkury w słowackim Popradzie towar do domu w słowackiej wsi L. Chodziło o to, że transport nie był „zagraniczny” a „miejscowy”…

Porosty/grzyby i „mechoptyk”

lechnicamechoptyk porostlechnica1

W tym tygodniu sprawy remontowe nabrały nowego tempa! Po małym zawieszeniu w sprawach werandy i sytuacji patowej dotyczącej sanitariatów… jest przełom! W przyszłym tygodniu pokażemy werandę już w sporej części zabudowaną, a i pierwszy prysznic nie jest całkiem nierealny!

Na fotografii po lewej pokazuję kawałek naszej starej spisskiej drevenicy z ubytkami wapiennego wypełnienia uszczelnień mchowych. Wapno było mieszane z pigmentem „ultramaryna” i ręcznie rozprowadzane. Widać ślady dłoni i palców i tak zamierzam to uzupełnić. Pozostaje jeszcze cała technologia mszenia czyli uszczelniania mchem lub powrósłami słomianymi. U nas jest to znana, ale nie stosowana już technika mszenia, a materiał do tego rodzaju prac nazywano żartobliwie „mchemoptykiem”. Kiedyś widzieliśmy pod Babią Górą ogłoszenie o tego rodzaju pracach… Może ktoś jest chętny do czyszczenia ścian drevenicy, malowania go drewnochronem (oczywiście bezbarwnym) i zabawianiem się gipsem z ultramaryną? Robota na ładnych kilka dni, pewnie przyjemniej wiosną, ale boję się słoty i mrozu jakie nadciągają…i raczej celuję w listopad!

Postępuje też inwentaryzacja przyrodnicza i po konsultacji z prof. Andrzejem Chlebickim mogę pokazać piękne stanowisko chrobotka strzępiastego (Cladonia fimbriata) z bardzo ładnie wykształconymi podencjum. Podencja to te rurkowate wypustki tego grzyba zaliczanego dawniej ( i dzisiaj przez niektórych) do porostów. W Lechnicy chrobotek ten rośnie na płytach kamiennych złożonych w cieniu. Przy budowie murków będzie należycie zadbany i pozostanie w swym ulubionym miejscu!

porostlechnicaBporostlechnicaC